|
W środę w Glasgow reprezentacja Argentyny rozegra pierwszy mecz pod wodzą Diego Maradony. Cały świat, nie tylko Argentyna czeka na debiut legendy futbolu. Ten obiecuje: - Czekajcie aż zobaczycie jaki zespół wyślę przeciwko Szkotom. To będzie zupełnie odmieniona Argentyna ... Ano zaczekamy, zobaczymy... Diego ponoć zażądał od swoich piłkarzy gry na sto procent. Nie tylko z okazji jego debiutu - Argentyna ma odtąd grać tak zawsze. - Nie ma dla nas meczów towarzyskich. Jesteśmy w środku drogi do mistrzostw świata i za każdym razem musimy dawać z siebie wszystko. A już szczególnie ze Szkocją. Żeby ją pokonać będziemy musieli walczyć do upadłego, od pierwszej do ostatniej minuty - oświadczył Diego. Niesamowite jak ciepło Argentyńczycy zostali przyjęci w Szkocji. Choć przylecieli w niedzielę późnym wieczorem, na lotnisku czekały tłumy kibiców, wielu w biało-błękitnych koszulkach. Trenera powitały głośne owacje i transparenty „Hand of God” (Ręka Boga) w tym nawet w ojczystym języku „La Mano de Dios”. Zwycięstwo Argentyny nad znienawidzoną Anglią w ćwierćfinale mundialu w Meksyku 1986 roku, po dwóch golach Maradony - strzelonym ręką i po wspaniałym rajdzie przez pół boiska - uznawane jest w Szkocji za prawdziwe święto i wspominane z nostalgią. Toteż pamiętną akcję w kółko powtarzają wszystkie stacje telewizyjne, a szkoccy celebryci snują wspomnienia jak bardzo cieszyli się z tamtej wygranej Argentyńczyków. Oba treningi argentyńskich piłkarzy na Hampden i Celtic Park obejrzały tłumy fetujących kibiców, a podczas ich ćwiczeń na telebimach wokół boiska wyświetlały się hasła na cześć zawodników i Maradony, np: „Celtic welcomes Diego Maradona and the team of Argentina to paradise". Telewizja transmitowała też jak 13-letni Adam Brown wręcza „Boskiemu” medalik ze Św. Krzysztofem, który zgubił podczas treningu Fernando Gago . 
Diego i szkocki chłopiec, który znalazł medalik Zirytowało to niezmiernie Anglików. Na łamach mediów oburzenie wyraziła większość „oszukanych” przez Argentyńczyka na Stadio Azteca reprezentantów tamtej tej drużyny. A najbardziej obrońca Terry Butcher , który stwierdził, że do końca życia nie wybaczy Maradonie tamtego zagrania. ... |