|
Najlepszy pokerzysta, przynajmniej w tym kraju, nazywa się Marcin„Góral” Horecki . Na początku października zajął trzecie miejsce na turnieju w Londynie (European Poker Tour), zgarniając ponad 300 tysięcy funtów nagrody, czyli milion złotych. To niezwykle ciekawy człowiek. Był też wielokrotnym mistrzem Polski w narciarstwie alpejskim w kategorii juniorów, ale jego karierę przerwała kontuzja. Ma wykształcenie ekonomiczne i przez siedem lat pracowałem jako doradca finansowy w międzynarodowej firmie konsultingowej zanim nie odkrył w sobie talentu do pokera. Najpierw grając za minimalne stawki w internecie. Potem w co raz lepszych turniejach, aż - choć zawodowo gra dopiero od dwóch lat - stał się członkiem profesjonalnego teamu PokerStars PRO, do którego należą międzynarodowe sławy pokera. Jak Chris Moneymaker były księgowy, który grając w pokera dla przyjemności w necie, wygrał najpierw turniej (za wpisowe 39$), w nagrodę dostał się do większego, który również wygrał itd. aż zaprosili go na Turniej Główny w Las Vegas. Tam dostał się aż na stół finałowy i... zdobył mistrzowską bransoletę i czek na 2,5 miliona dolarów. Wszystko jako tak debiutant. Czy inny zwycięzca Turnieju Głównego, Greg Raymer , zwany Człowiekiem - Skamieliną, bo dawno temu, na początku kariery, dorabiał sprzedając skamieliny jako przyciski do kart. Albo Isabelle Mercier , która kiedyś była krupierką, ale przeszła na drugą stronę stołu i dziś uznawana za jednego z najbardziej agresywnych graczy. Albo Bill Chen doktor matematyki z University of California, który prowadził własne badania naukowe na temat możliwych zastosowań zaawansowanej matematyki w pokerze. Współautor książki „Matematyka Pokera”, w której twierdzi, że poker to tak naprawdę gra liczbowa, nie mająca wiele wspólnego ze szczęściem... „Góral” Horecki w wywiadzie, który jest tutaj też twierdzi, że wygrana w pokera to kwestia umiejętności, a nie szczęścia. Opowiedział też o tym jakie trzeba mieć predyspozycje, żeby wygrywać. A rozmawiałem z nim przy okazji warszawskiej edycji European Poker Tour, która potrwa do środy: 400 uczestników, pula nagród 8 mln złotych, zwycięzca zgarnie 2 mln. Dopiero teraz dowiedziałem się, że odmiana jaką grane są turnieje to Texas Hold'em, która ma nie wiele wspólnego tradycyjnym pokerem pięciokartowym. Tak jak ten turniejowy świat pokera nie wiele ma wiele wspólnego z pokerem, który wielu z Polaków kojarzy z filmem „Wielki Szu” . Już raczej przypomina „Casino Royal” : Ponieważ jednak nie specjalnie kumałem dotąd o co chodzi w Texas Hold'emie, co to za wysuwane karty i np. tę bondowską rozgrywkę śledziłem bez specjalnych emocji, czekając po prostu na to kto wygra, przy okazji wywiadu poprosiłem Horeckiego, żeby to wytłumaczył. Zrobił to przy okazji rozgrywając rozdanie ze mną (to moje ręce sa widoczne na wizji) i...... |